Kiedy wstałam rano ,nie wiedziałam co z sobą zrobić. Cały czas rozmyślałam o Lou i jego nowej dziewczynie. Nie mogę tego pojąć! Jednego dnia mówi mi, że mnie kocha. A kilka dni później jak gdyby nigdy nic oświadcza, że ma dziewczynę. Jak on mógł mnie tak zranić!? Wiem, że to ja go odrzuciłam ale to nie zmienia faktu, że tak się nie robi!
Dobra koniec tego zadręczania się tym wszystkim.
Postanowiłam wstać z mięciutkiego łóżeczka, wykonać poranną toaletę i ubrać się w to:
Kiedy byłam już gotowa, postanowiłam coś zjeść. Niestety nie zastałam w lodówce nic jadalnego.
Cóż! Czas wybrać się na zakupy. Wzięłam klucze, torebkę i założyłam na siebie kurtkę
I buty:
Po około 15 min.znalazłam się w sklepie. Wzięłam pieczywo, ser, masło i produkty potrzebne do przygotowania Spaghetti.
A i bym zapomniała: coś słodkiego. Czy już wspominałam, że uwielbiam słodycze?
Postanowiłam odłożyć wszystko w domu i wybrać się UWAGA UWAGA do willi One Direction.
Wiem, że miałam unikać Louisa ale naprawdę potrzebuję Perrie i Danielle. Przemyślałam sobie wszystko i chyba skorzystam z rady Perrie.
Po 30 min. stałam już pod ich domem
Zadzwoniłam dzwonkiem. A po chwili drzwi otworzyła mi uśmiechnięta Danielle
-Jess!
-Dani!
-Co ty tu robisz?
-Ciebie też miło widzieć - zaśmiałam się
-A tak jasne przepraszam! Miło cię widzieć! Wejdź! Co ty tutaj robisz?
-Postanowiłam odwiedzić ciebie i Perrie
-Jak dobrze! Chodź Perrie z chłopakami jest w salonie.
-Jess!
-Pezz!
-Stęskniłam się!
-Ja za tobą też! Widziałyśmy się aż wczoraj!
-Tak długo! - zaczęłyśmy się śmiać.
-Cześć Jess co cię do nas sprowadza? - powiedział Li
-Potrzebowałam Pezz
-Co jest skarbie?
-Przemyślałam sobie to co mi wczoraj powiedziałaś i nie wierzę, że to mówię, ale się zgadzam.
-Ale chodzi ci o pomoc...
-Tak
-Jej! Zobaczysz nie zawiedziesz się!
-O co chodzi? - zapytał się Zayn
-Mam za zadanie znaleźć Jess chłopaka!
-WOW serio?!
-Yep!
-Jess a co cię tak wzięło na chłopaka?
-No wiesz Niall! Robię się już stara! Czas się ustatkować!
-Masz rację! Przecież masz już 20 lat !Jesteś taka stara! - zaśmiał się Liam
-No właśnie! Nawet już zmarszczki masz! - powiedział Louis
-Co!? Gdzie!? Lusterko szybko!? - zaczęłam panikować
-HAHAHA Jaka ty głupia! - śmiała się ze mnie Pezz
-On żartował - dodała Danielle
-Ale na pewno? Czy chcecie być tylko mili?
-Spokojnie, żartowałem! Ale było warto! Gdybyś tylko zobaczyła swoją minę!
-Masz 3 sekundy na ucieczkę!
-Haha!
-Ja nie żartuję! 1..........2
-Dobra, dobra! Pa! - i zaczął uciekać.
Po chwili wszyscy już się nawzajem ganiali co było dość...dziwne.
Po jakiejś godzinie wszyscy leżeliśmy na podłodze śmiejąc się.
-Jak mnie nogi bolą! - jęczał Liam
-Ale to nie ty musisz iść do domu!
-To nie idź!
-Muszę!
-Nic nie musisz! Mamy w domu dużo miejsca! Jest pokój gościnny!
-Nie chcę sprawiać problemów
-Jakich problemów!? Ty masz szukać chłopaka! A ja mam sporo wolnych kolegów.
-Mam być zazdrosny?
-Oj Zayn! Oni nie są w moim typie!
-Nie są w twoim typie dlatego wciśniesz ich dla mnie?! - zaśmiałam się
-Yep!
-Spoko!
-A możemy najpierw porobić coś normalnego np. butelka?
-Liam, przepraszam, ale ja nie lubię grać w butelkę.
-No to zagramy na prawdę i wyzwanie
-Nie, ja naprawdę nie mam ochoty w nic grać.
-To obejrzyjmy jakiś film.
-Na to mogę się zgodzić.
-Dobra to ty sobie poczekaj a my załatwimy jedzenie, picie i wybierzemy jakiś film.
Po 20 min. wszystko było gotowe.
-Jess chcesz piwo czy wino?
-Ja to bym chciała jakiś sok.
-No weź chociaż raz zaszalej.
-No dobra! Wino.
I tak zaczęliśmy oglądać jakieś komedie i pić wino.
Nie wiem ile wypiłam ale urwał mi się film.
Rano kiedy się obudziłam zobaczyłam, że leżę naga. Przeraziłam się! Kiedy spojrzałam w prawo, zobaczyłam, że obok mnie leży...
_________________________
No i jest rozdział.
Napisałam go już 3 lub 4 dni temu.
Przepraszam, że dodaję go dopiero po 17 ale cały dzień nie miałam w bloku internetu.
Mam nadzieję, że rozdział się spodobał i Do zobaczenia za tydzień.
Kocham Was! Pa! :*
Omom chcę następny rodział ^^
OdpowiedzUsuńSuper !!
OdpowiedzUsuń