Translate

poniedziałek, 8 grudnia 2014

Rozdział III

Perspektywa Louisa


Przez całą noc nie mogłem zasnąć,o 5 nad ranem wstałem z łóżka,ubrałem się w to:
                                                                
I zszedłem na dół,zobaczyłem tam Harrego zmywającego naczynia
-Louis idziesz gdzieś?-zapytał 
-Idę pobiegać-odpowiedziałem
-Pobiegać?!Ty i bieganie-powiedział ze śmiechem
-Czy to takie dziwne?
-Tak
-No dobra, tak mnie wzięła ochota
-Iść z tobą?
-Nie dzięki, chcę pobyć sam 
-No dobrze
-To siema!
-Cześć
Więcej już nie rozmawialiśmy, ja ruszyłem w stronę drzwi, natomiast Harry wrócił do poprzedniej pracy.
Po 2 h. biegania postanowiłem wrócić do domu, kiedy już się tam znalazłem zobaczyłem Jess ubraną w to:
                                                         
-Cześć wam!Wróciłem!
-Widzimy! - krzyknął Niall
-Cześć Lou
-Cześć Jess,możemy porozmawiać?
-Jasne,słucham?
-Ale na osobności
-No dobrze
-Więc o co chodzi? - spytała kiedy już weszliśmy do mojego pokoju
-Chodzi o wczoraj...
-Ale o co? O to, że odwiozłeś mnie do domu?
-Przecież dobrze wiesz, że chodzi o ten pocałunek
-Nie ma o czym mówić, ja już o nim zapomniałam
-Ale ja nie,wiem,że znamy się tak naprawdę dopiero od wczoraj, ale chyba się w tobie zakochałem
-Louis bardzo cię przepraszam, ale ja do ciebie nic nie czuję
-Jasne, rozumiem, przepraszam, że zawracam ci głowę
-Louis...
-Nie, idź już proszę
-No dobrze

Perspektywa Jessici


Po tej rozmowie zeszłam na dół
-Kochani przepraszam, ale muszę już iść
-Już? Coś się stało? - zapytał Harry
-Nie, tylko już się i tak zasiedziałam
-Odwieźć cię?
-Nie dziękuję, spacer mi dobrze zrobi. Pa!
-Pa!
Kiedy wyszłam od nich z domu, szybki skierowałam się w stronę mojego mieszkania. W czasie tego spaceru dużo myślałam nad całaś rozmową z Louisem.
Jestem taka głupia, chłopak w którym się zauroczyłam wyznaje mi miłość a ja go odrzucam. Tak dobrze powiedziałam, bardzo go lubię.
Kiedy znalazłam się w domu, od razu skierowałam się do sypialni. Od razu rzuciłam się na łóżko i zaczęłam płakać w poduszkę, nawet się nie zorientowałam kiedy zasnęłam.

Perspektywa Louisa


Jaki ja jestem głupi! Co ja sobie do cholery wyobrażałem!? Że co? Że mi wyzna miłość? Rzuci się w ramiona i będziemy żyć długo i szczęśliwie? Takie rzeczy tylko w bajkach!
Postanowiłem wziąć się w garść i zejść na dół,żeby reszta nic nie podejrzewała.
Kiedy już się tam znalazłem,zastałem ich na oglądaniu jakiegoś filmu
-Co oglądamy?- zapytałem rzucając się Horankowi na kolana
-Nie mam pojęcia, Harry ma pilota
-Jakiś nudny horror, bo nic innego nie leci.
-Mam pomysł! - krzyknęła Perrie
-Już się boję
-Louis zamknij się!
-No dobra, to jaki jest ten twój pomysł?
-Zagrajmy w butelkę!
-Nawet nieźle! To w nagrodę, że to twój pomysł możesz skołować butelkę
-Wiedziałam, że to powiesz! Już idę!
Po 5 min. siedzieliśmy już wszyscy razem na podłodze z butelką
-No to kto zaczyna?
-Perrie bo wymyśliła i przyniosła butelkę
-Ok to kręć
Perrie zakręciła i wypadło na Nialla
-Prawda czy wyzwanie?
-Prawda
-Dlaczego tak ciągle znikasz?
-Mam dziewczynę Olivię, teraz moja kolej
I wypadło na Perrie
-Prawda czy wyzwanie?
-Prawda
-Który z nas według ciebie jest najsłodszy?
-Zayn skarbie przepraszam, ale Niall
-Schlebiasz mi! Teraz ty!
I wypadło na mnie
-Prawda czy wyzwanie?
-Prawda
-Czemu Jessica tak szybko wyszła po waszej rozmowie?
-Bo jej powiedziałem, że ją kocham, ale mnie odrzuciła
-Czekaj,czekaj co zrobiłeś?!
-Harry czy ja mówię po chińsku?Wyznałem jej miłość
-I ona...
-Nie chcę o tym rozmawiać idę spać! Dobranoc!
-Dobranoc!
Udałem się do swojego pokoju, wziąłem piżamę, wziąłem szybki prysznic i poszedłem spać.
----------------------------------------------------

Ten rozdział dedykuję Oli z którą się trochę pokłóciłam. Oluś przepraszam.

Następny rozdział dodam jutro jeżeli będą 4 komentarze.
Buziaki :*

4 komentarze: