Perspektywa Jess:
Szybko bo się spóźnię, gdzie ta torba, nigdzie jej nie ma. O tam leży.Po 15 minutach była już pod studiem.
-Jess masz szczęście Grega jeszcze nie ma.
-Cześć Dani! Jezu, już myślałam, że dzisiaj wylecę.
-Jeśli się nie przebierzesz to na pewno wylecisz.
-A tak! Już idę!
Po pięciu minutach stała już z przyjaciółką.
-Witajcie moi drodzy! Dzisiaj na drodze takie korki, że stałem w nich 2 godziny. Dobrze czy wszyscy są?
-Tak - powiedziała Danielle
-A więc tak, muszę wybrać 4 osoby, które wystąpią w pokazie mody...-i dalej nie słuchałam-Słuchać mnie wszyscy... No więc tak: Danielle - na szczęście - Emma i Cindy - współczuję Dan -oraz... hmmmm. może.... Jessica - że co?! - to was zapraszam ze mną, natomiast reszta może iść do domu.
-Ej Dan, to chyba jakieś żarty. Ja?! - szepnęłam przyjaciółce do ucha.
-To nie żarty! Jak ja się cieszę, że będziesz ze mną.
-Szkoda, że ja nie mogę tego powiedzieć.
-Czyli, że mnie nie lubisz? - ona wie jak wywołać u człowieka wyrzuty sumienia.
-Dan to nie tak, że cię nie lubię, chodzi o to, że Emma, Cindy, wiesz, że się nienawidzimy.
-Oj, no wiem, ale spokojnie, ja też tam będę.
-Wiem
Po 4 godzinach prób w końcu mogłyśmy iść do domu.
-Ale jestem zmęczona, tylko wejdę do domu i walnę się na łóżko - powiedziałam
-Ja też, nawet już... Aaaaa - i ruszyła biegiem przed siebie ciągnąc mnie za rękę - Liam? Co ty tutaj robisz? Mieliście wrócić dopiero za tydzień.
-Wiem, ale wróciliśmy wcześniej!
-To świetnie, Li poznaj moją najlepszą przyjaciółkę Jessicę, Jess to mój chłopak Liam.
-Miło mi cię poznać
-Mi również,ty grasz w zespole... Hmmm.jak wy tam się nazywaliście?
-One Direction
-No właśnie, Dani puszczała mi kilka waszych piosenek, są świetne.
-Dzięki, ja natomiast widziałem nagrania, jak tańczysz.
-Danielle ci pokazała prawda?
-Tak
-Dzięki Dani, obiecałaś!
-No przepraszam, ale tak pięknie tańczysz, że nie mogłam im nie pokazać
-Zaraz, zaraz im?
-No Perrie, Zayn, Louis, Harry i Niall też widzieli
-Uduszę cię kiedyś, obiecuję!
-Za bardzo mnie kochasz
-Niestety.... A teraz przepraszam,ale muszę już iść!
-Co? Ale miałaś do mnie wpaść! Poznać Perrie
-Nie chcę przeszkadzać, skoro chłopaki właśnie wrócili!
-To nic,oni bardzo chętnie cię poznają-powiedział Liam
-Naprawdę nie mogę!Ale obiecuję,że następnym razem wpadnę!
-No dobrze! Pa skarbie!
-Pa Dani, Cześć Liam
-Pa!
Tego dnia Jessica wróciła do domu, wzięła szybki prysznic i poszła spać.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przepraszam,że taki nudny,obiecuję,że w następnych rozdziałach się rozkręci
Dawaj nexta xd
OdpowiedzUsuńŚwietny. :D Kiedy next? :p
OdpowiedzUsuńJestem 3 komentarzem!!! :D rozdział fajny czekam na next /zosia
OdpowiedzUsuń