Translate

niedziela, 7 grudnia 2014

Rozdział II

Perspektywa Louisa


-W końcu w domu! Jak ja się za nim stęskniłem  -powiedział Niall
-A kto nie tęsknił? - powiedziałem - Ej a Liam z Danielle jeszcze nie wrócili?
-Nie, Liam pisał, że rozmawiali z przyjaciółką Dan, tą ładną, jak ona tam miała?
-Jessica - powiedziałem
-No właśnie! Czekaj skąd ty to wiesz?
-Bo może słucham co ludzie do mnie mówią?
-Spadaj!
-Ooo Horanek się wkurza!
-Teraz ci już nie powiem co Liam mi powiedział
- I tak mi powiesz
-No dobra, bo wiem, że mi nie dasz spokoju, poszli z Dan na kolację
-A Zayn z Perrie na spacerze?
-Tak
-A gdzie Harry?
-Powiedział,że ma bardzo ważne spotkanie
-Czyżby Harold miał dziewczynę?
-Nie mam pojęcia, ale ja też muszę już iść
-Horanek się zakochał
Ale ten nic nie odpowiedział tylko wyszedł, pięknie zostałem sam.
Poszedłem oglądać telewizję. Po 10 min. ktoś zapukał do drzwi.
-Idę - krzyknąłem
-Cześć jestem Jessica, jest może Dani?
-Cześć, Louis, nie ma jej są na kolacji z Liamem, a coś się stało?
-Nie, tylko chyba zostawiłam telefon u niej w torbie
-Zapraszam wejdź, poczekasz na nią
-A wiesz może kiedy wrócą?
-Nie mam pojęcia
-To ja nie będę przeszkadzała, przyjdę jutro
-Spokojnie nie przeszkadzasz, jestem sam w domu i chyba zaraz zwariuję
-Ale na pewno nie będę przeszkadzała?
-Nie, wchodź
-No dobrze
Zaprosiłem ją do salonu, kiedy już siedzieliśmy na kanapie powiedziałem
-Może chcesz coś do picia? Kawy, herbaty, wody, soku?
-Wodę po proszę
-Jasne
Po godzinie rozmawialiśmy już jak dobrzy przyjaciele, opowiadałem jej wszystkie śmieszne chwile w naszej karierze
-Jesteśmy - krzyknął Liam
-Jessica! Coś się stało?
-Nie, tylko chyba zostawiłam u ciebie w torebce swój telefon
-Naprawdę? Czekaj sprawdzę... A tak jest, proszę
-Dzięki, dobra ja już uciekam! Pa!
-Pa!-odpowiedzieli jej Dan z Li
-Czekaj odwiozę cię-powiedziałem
-Dzięki, ale nie chcę sprawiać problemu, pojadę autobusem
-Nie sprawiasz mi problemu, odwiozę cię w ramach podziękowania za towarzystwo
-Ale...
-Nie ma żadnych ale. Idziemy!
-No dobrze! Pa Dani! Pa Liam
-Pa!
Po 20 min. byliśmy pod jej domem
-Dziękuję za podwiezienie
-Nie ma za co!
-Ja już pójdę,pa!
-Czekaj-kiedy się odwróciła w moja stronę pocałowałem ją,nie wiem dlaczego ale to zrobiłem,Jessica ku mojemu zdziwieniu nie odepchnęła mnie,wręcz przeciwnie,odwzajemniła mój pocałunek
-Przepraszam,nie wiem co we mnie wstąpiło
-Ja też przepraszam! Pa!
I wysiadła z samochodu,kiedy zobaczyłem,że weszła do domu od razu odjechałem, kiedy wróciłem do domu od razu skierowałem się do swojego pokoju...
----------------------------------------------------
Przepraszam jeżeli są błędy ale rozdział jest pisany w telefonie.

Jeżeli będą 3 komentarze dodam następny rozdział...

4 komentarze:

  1. Coś ty zrobiła ! Czemu już skończyłaś! A tak wg to cudny *.*

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudne abdgbdgzhdb *.*

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedy next? A rozdział jest taki eudbxkwbxjegjdndjrb, no wiesz taki super / Zuzia

    OdpowiedzUsuń